Kategorie
Projektowanie

Projektant w skali makro

W czasie kryzysu uwypukla się kiepski stan polityki, bo mimo że wszyscy wiemy, że jest źle, nie potrafimy wskazać, co realnie nie działa.

Gdyby spojrzeć na polityków z perspektywy projektowej (Polityk, jako projektant w skali marko) pomogłoby to nam określić, co robimy nie tak, a komu udaje się budować jakościowo to zagadnienie.

Jeżeli projektowanie to rozwiązywanie problemów projektowych, to najważniejszym elementem jest wskazanie, co jest sednem problemu, a nie rozwiązanie powierzchownych przesłanek.

Sednem pracy polityka jest zarządzanie społeczeństwem, rozumienie go w skali globalnej, jak i lokalnej. Rozwiązywanie problemów jednostek z perspektywy skali, dlatego przyjęło się1, że dobrzy politycy to socjologowie. Nikt nie mówi, że dobry polityk to projektant.

1 Przyjmowanie za normę jest procesem uśpienia naszej uwagi. Coś, co chwilowo działa staje się długotrwałym przekonaniem, do którego odwołujemy się, mimo że jest już nieaktualne.

Dzisiaj politycy zajmują się głównie retoryką, PR stał się ich ulubioną dziedziną, nieważne co robią, ważne, żeby społeczeństwo odebrało to tak, jak chcemy i aby głosy oddane zostały na tych, co chcemy.

Są też ludzie, którzy rozumieją swoją rolę i nawet dzisiaj, w czasach „zarazy”, potrafią dobrze zarządzać np. stresem, publikując sprawozdanie z tego, co się działo w mieście lub czytać dzieciom bajki, bo przecież przedszkola i szkoły są pozamykane.

Każdy dzisiaj robi PR, ciężko powiedzieć co jest promocją, a co realną chęcią pomocy i zrozumienia. Jednak kiedy ktoś działa za każdym razem w punkt, to nie wynika z opracowań agencji PR lub sztabu ludzi, a z własnych umiejętności kierowania i projektowania.

Politycy nie rozumieją, że nie da się być dobrym projektantem, powierzając firmom kompetencje, które powinni sami posiadać.

Sama firma PR nie pomoże nam być dobrym politykiem, pomoże nam sprawniej budować komunikaty, ale polityk sam musi wiedzieć, które tematy są ważne, które problemy projektowe warto rozwiązywać i co jest ich sednem.

Większość projektantów wolałaby rozwiązywać problemy społeczeństw, a nie pracować dla firm co pokazuje, że żyjemy w czasach gdzie poplątanie zjawisk i definicji doprowadziło nas do pokrętnych rezultatów.

Zatrudniamy polityków do rozwiązywania problemów społecznych, a oni się tym w ogóle nie zajmują. Politycy są największymi celebrytami. Zamiast prowadzić debaty, tak jak projektanci: „które rozwiązanie przynosi najwięcej korzyści”, przerzucamy się co myśli dany polityk o zjawisku, i skupiamy się na tym, że jemu osobiście się to nie podoba. Nie ma nic o tym, jakie korzyści przynosi dane rozwiązanie dla społeczeństwa. Obecny system per petuje ten stan i nie pozwala wytworzyć organu powstrzymującego ten bezwład.

2 „Dopiero teraz do mnie to dotarło dlaczego tak wielu porządnych ludzi w ogóle nie zaistnieje w polityce. Nie zaryzykują tego, co ja przeżyłam.
Nie zaryzykują hejtu na swoją rodzinę, czy firmy, które zbudowali. Nie zaryzykują by kłamstwa niszczyły ich wizerunek, dorobek. Dlatego po politycznej drabinie wspina się tak wiele osób, których pierwszy życiowy sukces to asystowanie posłowi. Władza to jedyna rzecz, którą po latach zdobyli. Oni nie mają nic do zaoferowania ani nic innego do stracenia i gotowi są znieść wszystko byle utrzymać swój status… Dlatego słowo polityk społeczeństwo traktuje jak paskudny epitet dla kogoś, kto nie miał innego pomysłu na życie.”

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło, była szefowa kampanii Andrzeja Dudy

Kiedyś były to media i przez jakiś czas to one potrafiły sprowadzić polityków na ziemię. Dzisiaj w drodze ewolucji internetu i nowych zjawisk społecznych: fake newsy i teorie spiskowe, media nie mają znaczenia, bo ludzie nie mają umiejętności rozróżniania faktów od prawdy.

Nikt nie chce „umoczyć się” w polityce. Polityka jest brudna, a przecież mogłaby być jednym z najbardziej pożądanych i uznawanych zawodów przez projektantów.

Potrzebujemy oddolnych inicjatyw, które zbudują nowe formy zarządzania społeczeństwem bez polityków, bo ten koncept się nie sprawdził. Potrzebujemy projektantów w skali makro. Ludzi, którzy chcą rozwiązywać problemy, a nie być asystentem posła2.